Aleksander Ładoś, dyplomata i bohater

Wolne forum wymiany myśli, doświadczeń i wiedzy

Moderator: Moderatorzy


ODPOWIEDZ

AUTOR TEMATU
Bea
Posty: 901
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 2:51 pm
Ostrzeżenia: 1
Podziękował/a: 199 razy
Podziękowano: 182 razy

Aleksander Ładoś, dyplomata i bohater

Post autor: Bea » wt sie 08, 2017 12:35 pm

Dziś w "Gazecie Prawnej" ukazał się artykuł o polskim dyplomacie Aleksandrze Ładosiu, który ratował Żydów z getta za pomocą lewych paszportów. Całość do przeczytania:
http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/106 ... kaust.html

oraz galeria zdjęć dokumentów:
http://www.gazetaprawna.pl/galerie/1063 ... caust.html

Niesamowita historia.
Zdjęcia do paszportów "wycinano z fotografii rodzinnych: mężczyzna palący papierosa, małżeństwo z dzieckiem w beciku.". (...) "Korzystano nie tylko z paszportów paragwajskich. Wśród dokumentów znaleźliśmy też paszporty honduraskie, poświadczenia obywatelstw Boliwii i Salwadoru oraz certyfikaty pozwalające na emigrację do brytyjskiej Palestyny. Różnią się szczegółami. W honduraskim paszporcie w przeciwieństwie do paragwajskiego umieszczano miejsce urodzenia. Obywatele tego kraju pochodzili np. z Przysuchy albo Sosnowca."

Szczerze polecam lekturę artykułu.


Obrazek
Beata

Użytkownik nieaktywny.

Awatar użytkownika

wicy
Posty: 1298
Rejestracja: czw kwie 10, 2008 8:56 pm
Ostrzeżenia: 1
Lokalizacja: Łódź
Podziękował/a: 145 razy
Podziękowano: 283 razy
Kontakt:

Re: Aleksander Ładoś, dyplomata i bohater.

Post autor: wicy » wt sie 08, 2017 2:06 pm

Ciekawy artykuł, ale zastanowił mnie fakt, dlaczego Ładoś - współpracując przecież bezpośrednio z Żydami - nie został uhonorowany w Yad Vashem, choćby na wniosek jego współpracowników.
Jaki może być tego inny powód, jeśli nie fakt, że też był żydem? Żydów wszak "Sprawiedliwi" nie obejmują.
Jeśli by tak było to, to cała ta postawa, nie jest jakimś wyjątkowym aktem heroizmu. Żyd ratował swoich (starannie wybranych) - i tyle. Dodatkowo zastanawiająca jest - stwierdzona w artykule - wybiórczość.
Co to tego wybiórczego charakteru pomocy znalazłem dużo ciekawszy artykuł - właściwie fragment książki - http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/jed ... arsz1.html
Otwiera on trochę oczy nt. postępowania samych Żydów.
---------------------------------------
Pozdrawiam, Witek Mazuchowski


marla

Re: Aleksander Ładoś, dyplomata i bohater

Post autor: marla » śr sie 09, 2017 12:17 am

Wcale mi się to nie podoba! Dziennikarze specjalizujący się głównie w krajach byłego ZSRR (M. Potocki - Ukraina i Białoruś; Z. Parafianowicz - kraje Europy Wschodniej i byłego ZSRR, wojskowość, operacje wojskowe na świecie, energetyka) nagle wzięli się za historię dyplomaty i wyszło słabo - mam wrażenie, że cały tekst powstał po to aby dopisać:
[TYLKO U NAS] (...) DGP jako pierwszy krok po kroku opisuje sposób jego działania.
A szkoda, że się bardziej nie przyłożyli. Temat interesujący, ale jakiś taki polukrowany i przez to mniej wiarygodny.
Rozpaczliwe polowanie na bohatera-Polaka jest plagą naszych czasów. Nie tak buduje się zdrowe społeczeństwo i dumę z przynależności. Perwersyjna martyrologia i kreowanie "Wielkich POLAKÓW Bohaterów" tylko nam szkodzą.
Nie wiem czy pan Ładoś był bohaterem na białym rumaku. Wykorzystał talent i możliwości w słusznym celu. Wierzę, że bezinteresownie. Czy był żydem? A co to, do cholery ma za znaczenie? Witku, nie popadaj w antysemityzm i nacjonalizm! Jesteś zbyt bystry na takie lenistwo moralne. Wybiórczość nie jest zastanawiająca - wiedział, że nie uratuje wszystkich. Musiał wybrać. Był na tyle mądry i odważny (+ miał rozsądnych przyjaciół i doradców), że dokonał wyboru wg słusznego klucza - ratujmy tych, którzy rokują największe szanse. Tak, to techniczne podejście, gdyby był ckliwym głupcem, to może ratowałby tylko garbatych i szpetnych, półgłówków, niemowlęta i sklerotycznych starców - bo przecież oni potrzebują pomocy bardziej...

Link który dałeś w chacie (zamieszczajcie interesujące uwagi w tematach, proszę! Żądam! Bo zacznę Was hurtowo przeklejać z chata!)
wicy do Bei pisze:czytałaś wywiad z Geremkiem? http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zapom ... em-2013-12
- wytrącił mnie jeszcze bardziej z równowagi! Nie, nie jestem bardzo zaskoczona, niewiele mam złudzeń. Jestem zniesmaczona. Najgorszymi antysemitami są żydzi i Żydzi, którzy tak kombinują - po kryjomu, cwaniacko dla "swoich". Zdaje się, że B.G. nie był akredytowany przez Izrael, ani przez Żydów... Już nie żyje, wykreowano go i udekorowano najwyższym odznaczeniem RP... więc pewnie nigdy się nie dowiem czy podniecała go myśl, że jest szpiegiem, czy też nigdy mu nie przyszło do głowy, że to niemoralne, krótkowzroczne i szkodliwe...
Jestem wściekła, piszę w emocjach. Jutro może mi przejdzie. A może nie powinniśmy gadać o polityce...
Żadne z Was nie dostanie podziękowania, bo zburzyliście mój spokój! B.G. nie sięga do pięt A.Ł., a temat żyje własnym życiem - wszyscy się rzucili...
.

Awatar użytkownika

wicy
Posty: 1298
Rejestracja: czw kwie 10, 2008 8:56 pm
Ostrzeżenia: 1
Lokalizacja: Łódź
Podziękował/a: 145 razy
Podziękowano: 283 razy
Kontakt:

Re: Aleksander Ładoś, dyplomata i bohater

Post autor: wicy » śr sie 09, 2017 10:28 am

Aleksander Ładoś – o to nazwisko trzeba uzupełnić podręczniki historii. To polski dyplomata, który stworzył precyzyjny mechanizm ratowania Żydów z Holokaustu.
Z setek niepublikowanych do tej pory dokumentów, które widzieliśmy w Archiwum Federalnym w Bernie, wynika, że to właśnie polski poseł i jego ludzie wymyślili metodę ewakuacji polskich Żydów na latynoamerykańskich paszportach.
Żydowska wersja jest nieco inna, gdyż: Eli Sternbuch odkrył system "papierów ochronnych". Zaobserwował, że polscy żydzi mieszkający w Warszawie, legitymujący się paszportami szwajcarskimi nie muszą nosić żółtych gwiazd i byli przeznaczeni do osadzenia poza gettem. Kupił on w październiku 1941 roku paszport paragwajski od A. Hugli, który był konsulem Paragwaju w Bernie, pozostającym w bliskich kontaktach z polskimi władzami w Bernie. W październiku 1941 Eli Sternbuch posłał paszport swojej narzeczonej w Warszawie - Gucie Eisenzweig. Po tym fakcie Sternbuch skontaktował się z Juliusem Kuhn, szefem Wydziału Żydowskiego. Paragwajskie paszporty były pierwszymi sprzedawanymi dla zysku. Konsulowie krajów Ameryki Łacińskiej szybko zwietrzyli interes i ceny paszportów poszybowały w górę do kwoty 700 franków szwajcarskich za sztukę. - za Dawid Kranzler - Holocaust Hero Solomon Schonfeld, KTAV Publishing House, NJ 2004.
Wynika więc z tego jakby trochę inna wersja prawdy.... żydowskiej prawdy.
---------------------------------------
Pozdrawiam, Witek Mazuchowski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wymiana doświadczeń”